piątek, 23 lutego 2018

Świąteczne karteczki na wyzwanie

Kolejna porcja kartek na wyzwanie Inki zrobiona!
Tym razem do zliftowania były trzy kartki, ja wybrałam dwie. Jako że mam problem z wyborem jednej kartki do zliftowania chyba już do końca roku będę kleić po dwie miesięcznie :) Tylko się cieszyć, jak rośnie stosik bożonarodzeniowych karteczek:)

To moja wersja:





Wzór do zliftowania



Druga moja karteczka. Po koronkach można poznać, że moja:)))





A ta kartka była do zliftowania:



Miłrgo karteczkowania!
Wasza


piątek, 9 lutego 2018

Nowy Grudniownik 2018

Nie wierzycie? Ja też nie mogłam uwierzyć ! Inka z bloga "Święta na okrągło", oprócz zabawy kartkowej zaproponowała drugą - robimy "Grudniownik"!!! Nie czekamy do grudnia, tylko co miesiąc powolutku dłubiemy kolejne strony, a w grudniu uzupełnimy zdjęciami i dodatkami do nich.

Okładki zrobiłam z grubej tektury po jakimś opakowaniu, a strony z torebek prezentowych. Torebki są same w sobie atrakcyjne, z wzorkiem, który mogę zostawic lub zakleić. Kupiłam je w Ikei, jako torebki do pakowania prezentów. Jednak większość prezentów była duża :), popakowałam je w papier prezentowy, a  torebki zostały. Całość spinają 2 kółka. To najlepszy patent do grudniownika, bo można potem dokładać strony, wyjątkowe kartki świąteczne i różne nieprzewidziane dodatki.
Wewnątrz okładki umieściłam kalendarz zaproponowany przez Inkę.

Skoro po raz 6 zabieram się za  projekt "December Daily", postanowiłam coś zmienić, żeby nie powtarzać pomysłów na poszczególnych stronach.
Wybierajac vintagowe papiery na okładkę, zdecydowałam o nowej kolorystyce całego albumiku.
Wszystkie moje grudniowniki były baaaardzo kolorowe z niespotykaną jak dla mnie ilością czerwieni. W zasadzie tylko w grudniu pozwalałam sobie na czerwone dodatki w albumach;)
Ten grudniownik będzie vintagowy, stonowany, (za)spokojny.
Z bólem serca chowam kolorowe naklejki:) Skoro postanowiłam, muszę się tego trzymać:) Ale po zastanowieniu stwierdziłam, że to nowe też jest fantastyczne!

Trudno o lepsze połączenie świątecznych kolorów - złotego i srebrnego na białej bazie.
Zaczynam się w to wkręcać. W styczniu można było kupić w przecenie dodatki w TK maxxie, home&you, Tigerze. Mam już klamerki, kilka napisów i naklejek.
Przymykam oko na kolorowe dodatki śmiejące się do mnie (a jakże!) i w koszyku lądują tylko srebrne i złote:)) Trudno się tak przestawić na spokojną kolorystykę, ale w końcu mam na to rok!:)))



 Rozmiar okładki grudniownika został podyktowany wielkością kopert, które są bazami do stron.
 Na kółkach zawiesiłam pierwsze tasiemki i dzwoneczki. Będzie tego więcej!


Udało mi się jeszcze kupić tekturkowy napis December Daily. Potuszowałam go i pokryłam Glossy Accent.
Na okładce musiał się znaleźć shadow-box, no musiał i tyle. W ubiegłym roku był to słoik, w tym gwiazdka! Bardzo lubię ten gadżet, a przesypujące się gwiazdki z brokatem podtrzymują atmosferę świąt.


 Oprócz napisu, również datę pokryłam Glossy Accent. Pięknie się mieni w dzisiejszym słoneczku.




Od wewnątrz papiery z tej samej kolekcji co na okładce. I kalendarz, który Inka zaproponowała do wydruku:)
Całkiem milutko się zrobiło.





Torebki z Ikei stały się bazą do stron albumiku.


A teraz organizacja! Każdy, kto szukał na zabałaganionym biurku potrzebnych rzeczy, wie jak bardzo liczy się porządek. Zgromadziłam w drewnianej skrzynce dodatki przydatne do grudniownika i kartek świątecznych. To niezmiernie ułatwia pracę! Polecam!





Jak widać uwielbiam kolorowe sznureczki i tasiemki. To tylko część świąteczna, pozostałe "mieszkają" w starej walizce.
Mam nadzieję, że przed kolejnymi świętami tu i tam dokupię kilka tasiemek(o ile będą vintagowe:))


Kilka dziurkaczy, stempelków, klamerek, metalowych zawieszek i guziczków. Pewnie w listopadzie dołożę do pojemniczków to i owo:)



Tak przygotowana ruszam na podbój Inkowych wyzwań! Kolejne kartkowe, lutowe już czeka!

Życzę Wam miłego już-walentynkowego weekendu:)

Wasza




niedziela, 4 lutego 2018

Słoik "Zestaw ratunkowy 50-latki"

Ostatnimi laty utarło się, że na okrągłe urodziny robi się prezenty niekoniecznie poważne, a najlepiej dowcipne, z jajem, "od czapy".
Trzeba uważać, żeby nie zrobić komuś przykrości, ale jeżeli znamy poczucie humoru solenizantki, możemy troszkę zaszaleć.
Ja na 50-tkę bliskiej osoby poza innymi prezentami skompletowałam "Zestaw ratunkowy 50-latki" w słoiku.

Pomysł podarowania czegokolwiek w słoiku zaczerpnęłam z Pinteresta. Jest tam mnóstwo przykładów "zestawów" świątecznych, ale urodzinowych nie bardzo. Sama pokombinowałam i oto rezultaty:



Słoik zakupiony w Ikei. Na dno poszły "farfocle" do koszy prezentowych.

Z przodu krem 50+. Chciałam zakupić większy krem, ale nie przechodził przez szyjkę słoja:) Podobnie było w innych przypadkach, kilka rzeczy było za wysokich lub za szerokich do słoja:), na przykład płyta CD z muzyką relaksacyjną.




Długopisy i kolorowe karteczki ...żeby nie zapominać:) 




Znalazłam w necie cudowne pudełka do wydrukowania - z tabletkami "Na Małego Focha"





Jak te tabletki nie pomogą, trzeba zażyć pastylki "Na Dużego Focha".






Wystarczyło tylko  kupić różne cukierki (tabletki), wsypać do pudełek i z boku wpisć datę przydatności. Muszą wyglądać jak prawdziwe!

 Kolejnym gadżetem jest coś, co każdy ma w domu - folia bąbelkowa zwana tu "Odstresowywaczem".



Sposób użycia:



Rzeczone czekoladki :




W Tigerze trafiłam na ogromny magnes-plaster.

"Plaster na wszelkie troski"



Pozostaje już tylko wielka agrafka - "Żeby to wszystko spiąć"!


Słoik bardzo się spodobał i solenizantce i gościom. A najbardziej plaster, z tego powodu, że obdarowana związana była kiedyś ze Służbą Zdrowia:)


Kolejny prezent w nastépnym poście, a tymczasem żegnam.
Wasza



wtorek, 30 stycznia 2018

Świąteczny album ze światełkami

Jeszcze w grudniu uczestniczyłam w kapitalnych warsztatach albumowych u Zuzy-Imaginaris.
Ich wyjątkowosć polegała na tym, że bazę ozdabiało się jak zwykle papierami i dodatkami, ale wewnątrz zamontowane są  prawdziwe lampki na baterie! Nie mogłam się doczekać, jak przy pomocy zgrzewarki Fuse wyczarujemy to wyjątkowe wnętrze:) Jak te sroczki do wnętrza foliowych stron sypałyśmy brokat i cekiny:)
Była magia, fajne towarzystwo, świąteczne piosenki i pyszne ciasto świąteczne.

Teraz dopiero wywołałam zdjęcia z rodzinnych świąt i ponaklejałam na albumowe strony. Oczywiście wcześniej cieszyłam się widokiem podświetlanego albumu, stawiałam go na komodzie i wyglądał tam jak mała choineczka. Dodatkowo fascynowała mnie okładka. Uwielbiam shaker-boxy, a taki z buteleczką i goździkami w środku to już czary! Naprawdę warto tworzyć takie wyjątkowe albumiki, cieszą oko, a oglądanie podświetlanych zdjęć rodzinnych to wyjątkowa przyjemność.




Okładka przyciąga wzrok:)






Strony z przezroczystej folii mają w środku kieszonki na zdjęcia:)
Chociaż niewielkie, pomieszczą wiele;)




Wszędzie dodatkowe kieszonki.
Bardzo lubię wsuwane tagi, dają dodatkowe możliwości.






W przezroczyste kieszenie włożyłam tekturkowe gałązki, cekiny i brokat.






Wyjmowane karty, które pomieszczą wiele zdjęć.

U mnie ostatnie podrygi śniegu więc jestem jeszcze w  zimowym nastroju.

Pozdrawiam cieplutko


piątek, 19 stycznia 2018

Karteczkowanie świąteczne 2018

I cóż, nowy rok się zaczął, a Inka z Rogatego kontynuuje wyzwanie karteczkowe. Kolejny rok będę bawić się w dobrym towarzystwie i raz w miesiącu kleić karteczki świąteczne, żeby w grudniu mieć ich co najmniej 12. Piszę "co najmniej", albowiem w tym roku zasady zabawy zmieniły się. Można zliftować dwie lub trzy karteczki zaproponowane na "Rogatym" blogu. Jako że mam problem z wyborem :) już w styczniu zliftowałam obie zaproponowane karteczki. Obie śliczne, obie inspirujące.

Mój lift kartki Carmen:

 






Oto kartka Carmen

kartka do liftu carmen


Lift kartki Inki:






A to kartka Inki do zliftownia:

kartka do liftu inka


Bardzo się cieszę, że Inka kontynuuje zabawę i znowu w grudniu będę miała komplet karteczek dla rodziny i znajomych:)

A że akurat śniegiem posypało, wszystko pasuje!
Zimowe buziaki śle


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...